© TOWARZYSTWO MUZYCZNE im. EDWINA KOWALIKA

Logo Towarzystwa.

Muzycy

Chór Cantores Martinenses senza Battuta (CMsB)

Fotografia chóru
Zdjęcie przedstawia chór Cantores Martinenses senza Battuta w składzie z roku 1990.

Chór powstał w roku 1974 przy kościele św. Marcina w Warszawie. Grupka niewidomych i słabowidzących miłośników śpiewu zwróciła się do kompozytora Stanisława Głowackiego, który był organistą w tym kościele, z prośbą, aby, jak się wyrazili, "zrobił z nich chór".
Pod tym linkiem jest życiorys Stanisława Głowackiego: życiorys S. Głowackiego Obecnie, po upływie 45 lat dość trudno jest ustalić pierwotny skład. Według informacji uzyskanych od dwóch ówczesnych chórzystek skład był on następujący:

razem 17 osób. Z biegiem lat sklad ulegał znacznym zmianom.
Dla pana Głowackiego prowadzenie tego zespołu stanowiło duże wyzwanie, gdyż do tej pory nie miał on doświadczenia w pracy z osobami niewidomymi. Dodatkową trudność stanowił fakt, że system brajla nie daje możliwości jednoczesnego czytania nut i słów wykonywanych pieśni. Niewidomy musi w trakcie opanowywania utworu wybrać, czego będzie musiał nauczyć się na pamięć, a co będzie mógł czytać palcami w czasie śpiewania. Sytuacja niewidomego wokalisty jest i tak lepsza w porównaniu z instrumentalistą, który angażuje do gry obie ręce i nie ma możliwości korzystania z nut w czasie wykonywania utworu. Musi wszystkiego nauczyć się na pamięć.
Dzięki systematycznej pracy, zapisywaniu tekstów na tabliczkach brajlowskich i nagrywaniu prób na magnetofony stopniowo udawało się poszerzć repertuar i podnosić jakość wykonania. Większość osób miała bardzo dobry słuch i dysponowała pięknymi głosami, toteż chór zyskiwał sympatię i podziw słuchaczy - osób uczesniczących w mszach o godz. jedenastej w świętomarcińskim kościele. Przez wiele bowiem lat niemal co niedzielę, z wyjątkiem miesięcy wakacyjnych, ok. 20 minut przed mszą zespół rozpoczynał swój śpiew, wprowadając wiernych w atmosferę duchowego piękna.
Po pewnym czasie pod wpływem nieco żartobliwej sugestii ówczesnego rektora kościoła św. Marcina, ks. Bronisława Dembowskiego - późniejszego biskupa diecezjalnego włocławskiego (życiorys śp. biskupa Dembowskiego jest pod poniższym linkiem),Bronisław Dembowski chór przyjął łacińsko-włoską nazwę "Cantores Martinenses senza Battuta" (co oznacza: Śpiewacy od Marcina bez batuty). Druga część nazwy oddaje fakt, że zespołem nie można było dyrygować tak jak chórami osób widzących. Pałeczkę dyrygenta w pewnym stopniu zastępował organowy akompaniament. Poza tym interpretację wykonywanych pieśni uzgadniało się szczegółowo na próbach przed występem, a chórzyści poznawali się coraz lepiej i w czasie śpiewu istniało między nimi coraz ściślejsze porozumienie.
Wspomniana wyżej nazwa, wyłącznie religijny repertuar pieśni oraz okoliczność, że w kościele św. Marcina istnieje duszpasterstwo niewidomych, postawiły Śpiewaków od Marcina w roli chóru parafialnego. W początkowym okresie swej działalności chór śpiewał niemal wyłącznie w wyżej wymienionym kościele. Bodaj po raz pierwszy wystąpił poza jego murami 20 listopada 1988 r., biorąc udział w V Przeglądzie chórów kościelnych, jaki wówczas odbył się w Bazylice Katedralnej Św. Jana Chrzciciela w Warszawie.
W latach 70. i 80. w okresie świąt Bożego Narodzenia chór, wspomagany przez muzyków z Filharmonii Narodowej, dawał koncerty kolęd.
Również z udziałem solistów z Filharmonii Narodowej kilkakrotnie została wykonana pasja "Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa według św. Mateusza" z muzyką Stanisława Głowackiego. Pierwsze takie wykonanie odbyło się w warszawskim kościele św. Marcina 7 kwietnia 1982 roku. Ostatnie natomiast miało miejsce w tym samym kościele w 26 marca 1994 r. Kilka miesięcy później zespół w tym samym składzie nagrał pasję.
Począwszy od roku 1988 do zespołu zaczęły przybywać osoby znające biegle nuty brajlowskie. Niektóre z nich próbowały swych umiejętności wokalnych w innych zespołach, np. w churze przy kościele św. Anny w Wilanowie czy też w Chórze Ogólnowarszawskim, prowadzonym przez Andrzeja Teleszko. Tam właśnie zaprzyjaźniły się z trzema widzącymi chórzystkami, które w latach 1990-91 wzbogaciły skład Cantores Martinenses.
Kilkoro chórzystów organizowało się w nieformalny oktet, który śpiewał w różnych kościołach, a nawet poza nimi.
Jesienią roku 1993 ta ośmioosobowa grupa przyjęła nazwę Zespół Kameralny SIGNUMPowyższy link kieruje na stronę, gdzie znajduje się szersza informacja o tym zespole.
Odważne występy tego oktetu przekonały Stanisława Głowackiego, że jego zespół również może śpiewać a cappella w obiektach niesakralnych, a nawet bez jego udziału.
Skutkiem tych zmian był wyjazd "śpiewaków od Marcina" na Białoruś i udział w przepięknej imprezie, jaką były występy chórów osób niewidomych z byłego Związku Radzieckiego, Bułgarii, Litwy i Polski. To międzynarodowe spotkanie śpiewaków zostało zorganizowane w Mińsku niemal w przededniu Pierestrojki (październik 1990). Chór wystąpił po raz pierwszy w tak ważnej imprezie bez udziału Stanisława Głowackiego, a blisko godzinny koncert odbył się pod kierunkiem Heleny Jakubowskiej. Oprócz polskich pieśni religijnych chór wykonał kilka utworów prawosławnych w języku starocerkiewnym, co wzbudziło aplauz słuchaczy.
Mimo gorącego przyjęcia przez publiczność, którą w głównej mierze stanowili członkowie występujących chórów. Zespół Cantores Martinenses nie otrzymał nagrody, gdyż nie do końca wypełnił wymogi regulaminu. Będąc faktycznie chórem parafialnym, nie miał w swym repertuarze utworów świeckich. Jednakże po koncercie chór otrzymał kilka zaproszeń do występów na terenie Białorusi. Szczególnie serdecznie i gościnnie podejmowali polską grupę śpiewacy z Gruzji, którzy imponowali wysokim poziomem wokalnym.
Polski zespół na kilkanaście godzin przed odjazdem z Mińska zaśpiewał na mszy niedzielnej w rzymsko-katolickim kościele św. Szymona i św. Heleny, zwanym czerwonym kościołem. Pod poniższym linkiem są informacje na temat tego kościoła:Kościół świętych Heleny i Szymona w Mińsku Świątynię tę po wieloletnich staraniach wiernych pół roku wcześniej władze komunistyczne przywróciły społeczności polskiej. Wydarzenie to tak wspominała Lidia Morończyk - członkini chóru:
"O ile pamiętam, była to msza święta, inaugurująca działalność parafii po odzyskaniu kościoła i jego remoncie. Wieść o tej ważnej mszy rozniosła się chyba "pocztą pantoflową" po Mińsku. Kościół był tak zatłoczony, że z dużym trudem przebijaliśmy się przez tłumy wiernych, wdrapując się po licznych schodach na miejsce przeznaczone na nasz występ".
Konsekwencją przeglądu chórów w Mińsku było stopniowe wzbogacanie zasobu utworów o pieśni świeckie. Po kilku latach szeroki i już bardziej urozmaicony repertuar pozwalał na zorganizowanie koncertu o jednorodnym charakterze muzyki (świeckim, prawosławnym, a nawet gospel).
Wielkim ułatwieniem w pracy chóru stała się informatyzacja środowiska osób z dysfunkcją wzroku. Na początku lat 90. pojawiły się w Polsce pierwsze monitory i drukarki brajlowskie oraz syntezatory mowy. Umożliwiło to zapis cyfrowy tekstu i nut, a co najważniejsze - szybkie ich powielanie. Trud przygotowania dla chóru takiego materiału wzięła na siebie Helena Jakubowska.
Pomimo tak znacznych ułatwień technicznych pozostawała do rozwiązania kwestia przepisania zwykłych nut na system brajla. Innymi słowy, konieczna była pomoc osoby widzącej, która w odpowiedni sposób potrafiłaby podyktować niewidomemu kopiście zapis pięciolinii. Role takiego lektora z powodzeniem pełnili Adam Spychała, nowa członkini chóru - Lidia Morończyk, a także sam kierownik zespołu, Stanisław Głowacki, który całymi godzinami w domu nagrywał nuty i teksty pieśni dla poszczególnych głosów. Z tego nagrania Helena Jakubowska przygotowywała na komputerze zapis cyfrowy, a następnie drukowała go w brajlu dla każdego niewidomego chórzysty.
Wspomniane zmiany ułatwiły prace nad poszerzeniem repertuaru o trudniejsze pieśni. Miało to oczywiście także wpływ na pewność i precyzję wykonania.
Z biegiem lat chór dawał coraz więcej koncertów muzyki religijnej, związanych z poszczególnymi okresami liturgicznymi, np. koncerty kolęd, muzyki wielkopostnej czy pieśni wielkanocnych. Cantores Martinenses kilkakrotnie koncertował za granicą. Oprócz wcześniej omówionych występów na Białorusi, śpiewał na Morawach (maj-czerwiec 1997) i Litwie (październik 1997), zarówno w kościołach jak i obiektach niesakralnych.
Występował też w cyklu koncertów pieśni pasyjnych organizowanych corocznie w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie. Regularnie koncertował w Przeglądach Chórów parafialnych z okazji wspomnienia św. Cecylii, patronki muzyki kościelnej, które pod koniec listopada odbywały się w Archikatedrze Warszawskiej. Ponadto chór dwukrotnie zapewniał oprawę muzyczną na tzw. "mszy radiowej", transmitowanej w niedzielę z Bazyliki Św. Krzyża w Warszawie.
Zarówno w repertuarze chóru Cantores Martinenses jak i zespołu SIGNUM dominowała muzyka Stanisława Głowackiego i Józefa Furmanika. O kompozytorach tych można więcej przeczyta, klikając na link życiorys Stanisława Głowackiego oraz na kolejny: życiorys Józefa Furmanika Warto dodać, że wiele pieśni Józefa Furmanika Stanisław Głowacki opracował na chór mieszany. Rezultatem takiego repertuaru było nagranie dwóch płyt: Rok liturgiczny w muzyce Stanisława Głowackiego oraz Msza Święta z muzyką Józefa Furmanika Na wydanie drugiej z wymienionych płyt chór otrzymał częściowe dofinansowanie, jako nagrodę za pierwsze miejsce w I Konkursie Furmanikowskim (Warszawa 25.04.1999.). Sponsorem nagrania cyfrowego płyty była p. Ewa Sander-Larsen. Echem tego sukcesu były także koncerty pieśni furmanikowskich, jakie w tym samym roku Cantores Martinenses dał w kilku warszawskich kościołach. Na zaproszenie s. Barbary Wycech ze zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących chór kilkakrotnie odwiedzał z koncertami kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża w Kozienicach, gdzie jako organista pracował Józef Furmanik, a także dom generalny tego zgromadzenia przy ul. Wilczej w Warszawie.
25. rocznicę działania chóru Cantores Martinenses senza Battuta uświetniła uroczystość zorganizowana 20 listopada 1999 roku przez siostry Franciszkanki od Krzyża w ich domu zakonnym przy ul. Piwnej 9 w Warszawie.

We wrześniu 2000 roku, kiedy Stanisław Głowacki zakończył pracę jako organista kościoła św. Marcina, chór w ciągu kilku miesięcy zawiesił swoją działalność. Ostatnia wzmianka o jego występie pochodzi z dnia 8 kwietnia 2001 roku.
Kontynuację aktywności artystycznej CMsB w sposób naturalny i mało zauważalny z powodu takiego samego składu osobowego przejął zespół Kameralny SIGNUM.

Ostatni skład chóru Cantores Martinense senza Battuta:
Helena Jakubowska - sopran,
Dorota Mindewicz - sopran,
Alicja Rymsza - sopran,
Henryka Kwiatkowska - alt,
Lidia Morończyk - alt,
Ireneusz Adach - tenor,
Stanisław Jakubowski - tenor,
Stanisław Głowacki - bas,
Stanisław Kozyra - bas/baryton,
Andrzej Skóra - bas.
W dziedzinie nagrań dorobek zespołu obejmuje płyty kompaktowe i kasety: Szersze informacje o poszczególnych płytach można uzyskać pod linkiem: Płyty Płyty CD z muzyką i poezją niewidomych artystów i twórców.

Staraniem naszego Towarzystwa większość wymienionych wyżej nagrań wydanych na kasetach została zapisana w formacie cyfrowym i w postaci pojedynczych pieśni znajduje się na naszej witrynie w Bibliotece Utworów Chóralnych. Klikając na ten link,
uzyskasz dostęp do wymienionej Biblioteki.

Aktualizacja 17 grudnia 2019 r.

[do początku strony]

[powrót do listy prezentowanych muzyków]

[powrót do strony głównej Towarzystwa]

IdN1