Biblioteka nut chóralnych przygotowana przez Towarzystwo Muzyczne im. Edwina Kowalika
"Wasz stypendysta będzie niedługo dumą swej ojczyzny." - tak pisał niespełna 19-letni Giuseppe Verdi do swojego opiekuna z Busetto. I tak się stało. Twórczość operowa genialnego Włocha szybko zyskiwała sobie tłumy wielbicieli, a melodie z jego dzieł znane były wkrótce na całym świecie.
Urodził się w 1813 roku w wiosce Roncole koło miasteczka Busetto, położonego w pobliżu Mediolanu. Pierwszych lekcji muzyki udzielał mu miejscowy organista, którego chłopiec już po trzech latach nauki potrafił, gdy było trzeba, zastąpić. Pomoc Bogatego kupca z Busetto umożliwiła mu dalsze kształcenie u dyrygenta miejscowej orkiestry, a następnie uzyskanie miejskiego stypendium. Dzięki temu 18-letni młodzieniec mógłby podjąć studia w mediolańskim konserwatorium. Jednak komisja egzaminacyjna stwierdziła jednomyślnie: "brak talentu". Verdi zdecydował więc podjąć naukę kompozycji u Vincenzo Lavigna - kapelmistrza Opery La Scala.
Po kilku latach nauki artysta występował już w La Scali w roli dyrygenta, a w 1839 roku Teatr wystawił jego pierwszą operę pt. "Oberto, książę San Bonifacio". Dzieło to spotkało się z dużym uznaniem publiczności. Natomiast w życiu rodzinnym kompozytora wydarzyła się tragedia. Prawdopodobnie na skutek epidemii cholery zmarła żona i dwoje małych dzieci. Czy zatem można się dziwić, że w tej sytuacji napisana na zamówienie opera komiczna poniosła klęskę?
Kompozytor przeżywał załamanie nerwowe. Lecz domagano się od niego nowych dzieł. Całą siłą woli przezwyciężył więc swoje złe samopoczucie i realizował kolejne zamówienia. Jego popularność szybko wzrastała. Tworzył opery, których treść ukazywała cierpienia narodów będących w niewoli. I tak powstały m.in.: "Rigoletto", "nabuchodonozor", "Lombadczycy", "Makbet", "Nabucco", "zbujcy" i "Bitwa pod Legnano". Podczas spektakli włoska publiczność doskonale rozumiała intencje kompozytora, który poprzez tematykę tych dzieł przypominał rodakom o sytuacji kraju znajdującego się pod obcym panowaniem. Niejednokrotnie austriacka cenzura ingerowała w treść opery. Zdarzało się także, że w trakcie spektaklu, gdy publiczność wraz z artystami zaczynała śpiewać pieśń, zawierającą patriotyczne przesłanie, na widownię wkraczała policja.
Dzieła Verdiego przedstawiają ponadto dramatyczne losy ludzkie i związane z nimi uczucia i namiętności, jak miłość, ból, zazdrość, czy nawet zemsta. Należą do nich: "Trubadur", "Aida", "Traviata", "Otello" oraz napisana w wieku 80 lat opera komiczna "Falstaff", oparta na treści komedii Szekspira "Wesołe kumoszki z Windsoru",
Artysta nie czuł się dobrze w atmosferze wielkiego miasta. Około roku 1850 zakupił posiadłość niedaleko Busetto. Mieszkając tam wraz ze swoją drugą żoną, zajmował się jednocześnie gospodarstwem i nadal intensywną pracą kompozytorską. Pod sam koniec życia stworzył jeszcze kilka utworów religijnych: "Requiem" oraz (po śmierci żony) Quattro pezzi sacri: "Ave Maria", "Stabat Mater", "Laudi alla Vergine" oraz "Te Deum".
Giuseppe Verdi był człowiekiem bardzo skromnym, a także nadzwyczaj uczynnym. Swoje honoraria przeznaczał przede wszystkim na zakładanie szpitali, sierocińców i kas zapomogowych. To dzięki niemu w Mediolanie powstał Dom dla starych muzyków.
Zmarł w Mediolanie w 1901 roku. Podczas pogrzebu licznie zgromadzeni rodacy odśpiewali pieśń z opery "nabuchodonozor": "Pofruń, myśli, na skrzydłach złocistych, przenieś duszę do gajów zielonych, gdzie w błękicie strumieni przeczystych lśni się niebo mych rodzinnych stron".