Wiatr w przelocie (SAT) muz. ks. Zygmunt Odelgiewicz
sł. Teofil Lenartowicz oprac. Michał Straszewski $sopran ł$c @\l"ecfgchśś wwś7 w.i87 6ęęćń ecfgchśś węw8 ś.h77 7.f65 $ńńńw ś876 wś87 6ć8śś ecfgchśś węw8 ś.h77 7.f6ęłk $alt ł$c @\l|śś"ęę ęęęę ę.eęę ćńśśś ś"ęęę ę8ęćń ę.eęę ę.ćdńś "667ę ęęęćń ęęęę ćńęńń ś"ęęę ę8ęćń ę.eęę ę.ćdńśłk $tenor ł$c @#l|gcćdecf77 887ś 8.gwś ś766 7icjś7 8whcg6 7.jśś 8.iśęó 8wś8 7wśś 8śwś śwś8 7icjś7 8whcg6 7.jśś 8.iśęółk 1. Wiatr w przelocie skonał chyżym, przeniknęła ziemię zgroza, krzyż na skale, a pod krzyżem stabat Mater dolorosa. Żadnych słów ni żadnych głosów, krew z korony Bożej spływa. Wobec Boga i niebiosów stała Matka boleściwa. 2. Na konania patrząc bole, rany, pręgi od powroza, na łzy oczu, cierń na czole, stabat Mater dolorosa. Konająca od współmęki, przyjmująca śmierć za żywa, cierń i gwoździe z Bożej ręki, stała Matka boleściwa. 3. Jak raniona szybkim strzałem deszczem łzy wylewa brzoza, z takim sercem przebolałym stabat Mater dolorosa. Czując męki piersi wzdętej, jak się życie w łzy rozpływa, łza przepada w uśmiech święty, stała Matka boleściwa.