Franciszku! muz.: Irena Pfeiffer sł.: ks. Marian Zielniok $sopran łł#d/ `\l.`mf$edj ńjcdecj8 sąw.jłk. #c/ `f$d"hhhhiłk. #d/ "wcihśśłlłk. #c/ młk. #d/ młk. #c/ vvx`mf$ełk. #d/ $dcjecf7fce 6edęęłk. #c/ x$gggggłk. #d/ "wjj$6"j$f ęov m uvx`f"g $ęjj$6ę ńńo xeef78 8c76.h 7dh7ee gcfedę.j dcecgfęń r7.`ff"j wń6"w ocn t.vłk Ref.: Gdzie jest ten dzień, gdy Pan rzekł: Stań się! I stało się, i było bardzo dobre. 1. W bliskości domu zamilkł głos ptaka. Dzieciom brakuje kwiatów w majowe miesiące. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź, przyjmiemy cię jak brata! I ptaki, i ryby, i słońce nam zwróć, *i radość tego świata.* Ref.: Gdzie jest ten dzień, gdy Pan rzekł: Stań się! I stało się, i było bardzo dobre. 2. A w słowie nie ma mocy kojenia. Urok gdzieś zniknął prosty w bogactwa nawale. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź. Szukamy cię jak brata! Prostotę i radość, i uśmiech nam zwróć *i dobroć tego świata.* $alt łł#d/ `\l.`mf$edj ńjcdecj8 ćq8.hłk. #c/ `f"888łk. #d/ "8cgfą6ć7łlłk. #c/ x`mp"jihjdłk. #d/ $ędjńjiłk. #c/ "8rłk. #d/ m młk. #c/ x$eeeeełk. #d/ "8hhwhh icdtv m uvx`f"g whh$ńw śśt xjjjdce6 ą"tń.f "śi$fęee ńjdę.j ńńwń 6cńę.`ff"j 88ww tcs q.vłk Ref.: Gdzie jest ten dzień, gdy $pan rzekł: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 1. W pogodny, jasny ranek zasnuwa się słońce. Dzieciom brakuje kwiatów w majowe miesiące. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź, przyjmiemy cię jak brata! I ptaki, i ryby, i słońce nam zwróć, *i radość tego świata.* Ref.: Gdzie jest ten dzień, gdy $pan rzekł: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 2. Zagubił człowiek miłość, choć szuka jej stale. Urok gdzieś zniknął prosty w bogactwa nawale. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź. Szukamy cię jak brata! Prostotę i radość, i uśmiech nam zwróć *i dobroć tego świata.* $tenor łł#d/ `#l.xv m |oę.ełk. #c/ `f|666łk. #d/ |6ńćńęłlłk. #c/ młk. #d/ młk. #c/ vv`mf|7łk. #d/ |6ecdjcefcg hcijijcghciłk. #c/ |wśhgłk. #d/ |8fe8fd 7rxh wcihś7 uvx`f|g 7ff87 gcfecdq xhghśdci r8."d śijwjj śhiwś 8śgchicg w8jcihcg r'chcg8 7hgq o.vłk Ref.: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 1. W bliskości domu zamilkł głos ptaka. Tak brakuje kwiatów w majowe miesiące i śpiącym ciszy. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź, przyjmiemy cię jak brata! I ptaki, i ryby, i słońce nam zwróć, i radość tego, tego świata, radość tego świata. Ref.: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 2. A w słowie nie ma mocy kojenia. Urok zniknął prosty w bogactwa nawale, brak nam uśmiechu. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź. Szukamy cię jak brata! Prostotę i radość, i uśmiech nam zwróć i dobroć tego, tego świata, dobroć tego świata. $bas łł#d/ `#l.xv m |ęcdci8.hłk. #c/ `f|ńńńłk. #d/ |6ńś|ęłlłk. #c/ młk. #d/ młk. #c/ młk. #d/ m młk. #c/ |wśhgłk. #d/ |hcgfedcefd ę>rv uvx|e 8cgedcihłl`f|g >w|ffń7 >77t x|hgfęń rń.d 7gf>w|hh 7hiwś 87>w|7 p>w.`ff|g fcefcghcgfcd tgchicg t.vłk Ref.: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 1. Tak brakuje kwiatów w majowe miesiące, a w wodzie raka. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź, przyjmiemy cię jak brata! I ptaki, i ryby, i słońce nam zwróć, i radość tego świata, i radość tego, tego świata. Ref.: Stań się! I stało się, bardzo dobre. 2. Urok gdzieś zniknął prosty w bogactwa nawale. Twego spojrzenia. Więc zbudź się, Franciszku nowy, zbudź, szukamy cię jak brata! Prostotę, i radość, i uśmiech nam zwróć, i dobroć tego świata, i dobroć tego, tego świata.