Powrót do strony głównej POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ Powrót na stronę główną


 

Druga interpelacja posła Parchańskiego


LIMANOWA. Sprawy „Limanowianki” c.d.
 

    Poseł Tadeusz Parchański, niezadowolony z odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Tadeusza Wołka na jego zapytania dotyczące spółdzielni „Limanowianka”, wystąpił z drugą interpelacją. Skierował ją do szefa tego resortu, Grzegorza Kurczuka.
 

Przypomnijmy, że Tadeusz Parchański złożył interpelację „w sprawie rażącej niesprawiedliwości i braku skuteczności wymiaru sprawiedliwości na przykładzie ok. dwustu pracowników byłej spółdzielni „Limanowianka” w woj. małopolskim”.
11 marca br. podsekretarz stanu Tadeusz Wołek skierował obszerne wyjaśnienia, z których wynikało, że nie było złamania przepisów przez sąd i komornika.
Limanowski parlamentarzysta 29 marca napisał do ministra m. in.: „Nie mogę niestety uznać Pana odpowiedzi na moją interpelację z dnia 16.02.2004 roku za wystarczającą. Z odpowiedzi wynika, że Pan Minister uznaje działania Sądu Pracy, komorników sądowych oraz Sądu Okręgowego w Nowym Sączu za zgodne z prawem i nie budzące zastrzeżeń.

Pan Minister nie odpowiedział jednak na podstawowy problem zawarty w interpelacji. Pozbawił Pan też pokrzywdzonych pracowników byłej Spółdzielni Limanowianka resztek nadziei na odzyskanie należnych pieniędzy za wykonaną i niezapłaconą pracę. Problem ten polega na tym, że wyroki Sądu Pracy nie są realizowane, mimo klauzuli natychmiastowej wykonalności.

Do kogo mają się udać pokrzywdzeni pracownicy byłej Spółdzielni i zapewne wielu innych zlikwidowanych, bądź upadłych zakładów pracy w Polsce? Czy tak, jak opisałem to w interpelacji z dnia 16.02.2004 roku ma wyglądać sprawiedliwość?

Czy Pan Minister uważa, że prawo, które pozwala sądowi wypuścić na wolność nieuczciwego przedsiębiorcę za kaucją jest dobre i sprawiedliwe, jeżeli równocześnie pozostawia bez środków do życia setki pokrzywdzonych przez tego samego przedsiębiorcę ludzi?

Czy Sąd przyjmując kaucję naprawdę nie może się zainteresować, skąd pochodzą pieniądze? Czy przedsiębiorca, który jest w stanie zdobyć pieniądze na kaucję, nie powinien w pierwszej kolejności naprawić krzywdy, którą wyrządził byłym pracownikom?

Czy warunkiem wyjścia na wolność w takiej sytuacji nie powinno być wyrównanie krzywd, a nie kaucja?”.

Za kilka tygodni poznamy odpowiedź ministra Grzegorza Kurczuka. Tymczasem w Sądzie Rejonowym w Limanowej miała się odbyć kolejna rozprawa B. J., właściciela firmy „Igell”, który w grudniu 2001 roku przejął „Limanowiankę”. Razem z nim na ławie oskarżonych o różne przestępstwa zasiadają jeszcze trzy osoby. Proces trwa od kilku miesięcy. Wczorajsze posiedzenie zostało odwołane ze względu na chorobę sędziego.

(pg) [„Dziennik Polski”, 31.03.2004 r.]


PIOTR GRYŹLAK                    

Powrót do strony głównej POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ Powrót na stronę główną

Początek stronyPoczątek stronyOstatnia modyfikacja: luty 2006, poczta do autora witrynywww.kodeki.org/?17iuk4bgjfekeio0018d5
[kliknij na link aby do mnie napisac]

Najlepiej oglądać używając IE wersja 5.5. lub nowszy  i w rozdzielczości 800 x 600

Copyright ,,Strona SIL Strona główna: „Problemy Osób Niepełnosprawnych”1998 - 2006