Powrót do strony głównejProblemy Osób NiepełnosprawnychPowrót do strony głównej

 

Kodeks Pracy do nowelizacji

      Rząd zamiast zapowiadanych i oczekiwanych głównie przez pracodawców istotnych zmian w kodeksie pracy zaproponował tylko kosmetyczne poprawki.

Dlaczego tak się stało? Konieczność szybkiego dostosowania polskiego prawa do wymogów Unii Europejskiej? Silny opór związków zawodowych? Kampania wyborcza? A może wszystko naraz?

  Rząd: kodeks jak w UE

Większość ekonomistów i specjalistów twierdzi, że jednym z głównych sposobów, by zatrzymać wzrost bezrobocia, jest tzw. odbiurokratyzowanie kodeksu pracy (chodzi o zmniejszenie kosztów zatrudnienia, by pracodawcy chętniej tworzyli miejsca pracy). Pod takim właśnie hasłem rząd przyjął na początku tego roku Narodową Strategię Wzrostu Zatrudnienia. Na podstawie tego dokumentu ma powstać kompleksowy plan walki z bezrobociem, które utrzymuje się na niepokojąco wysokim poziomie (grubo ponad 13 proc.).

 Tymczasem rządowy projekt nowelizacji kodeksu pracy kilka dni temu trafił do Sejmu. Nie ma w nim prawie nic z tego, co rząd proponował jeszcze trzy miesiące temu.

 Wiceminister pracy Irena Boruta odmawia rozmowy o projekcie. Za pośrednictwem rzecznika prasowego przekazała tylko odpowiedź na pytanie, dlaczego rząd nie realizuje własnej strategii zwalczania bezrobocia: - Obecna nowelizacja jest uzasadniona dostosowaniem polskiego prawa pracy do czterech dyrektyw wspólnotowych Unii Europejskiej i Konstytucji RP. Trzeba ją potraktować jako jeden z etapów nowelizacji kodeksu pracy. Następny etap, w zależności od wyników negocjacji z partnerami społecznymi w takim czy innym zakresie, obejmie postulaty, o których dyskutowano w Komisji Trójstronnej. Nie mogliśmy dłużej czekać na wynik konsultacji ze względu na harmonogram dostosowywania naszego prawa do wymogów UE

Początek strony

 

 

 

Polityka, polityka...

 Szef doradców ministra pracy Michał Boni przyznaje jednak w rozmowie z "Gazetą", że w sytuacji, w jakiej znalazł się rząd mniejszościowy, może zabraknąć poparcia dla głębszej reformy kodeksu pracy.

 - Ten dokument miał obniżyć koszty pracy, a sprowadza się do kosmetyki kodeksu - ocenia Tadeusz Sułkowski z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. - To strzał z grubej rury do zająca - wtóruje Maciej Sekunda z Konfederacji Pracodawców Polskich. - Zbliżają się wybory i wątpię, czy politycy zechcą forsować wcześniejsze propozycje. Jak spotykamy się ze związkowcami na rozmowach dwustronnych, oni deklarują, że rozumieją nasze argumenty. A w Komisji Trójstronnej bądź w komisjach sejmowych ich stanowisko się usztywnia - mówi Sekunda.

 Co jest w projekcie przesłanym do Sejmu? Przede wszystkim zapisy formalnie porządkujące polskie prawo pracy. Nie zmienią one znacząco obecnie obowiązujących reguł. Wyjątki to:

.      wprowadzenie pięciodniowego tygodnia pracy;

.      wprowadzenie odpoczynku dobowego trwającego nieprzerwanie co najmniej 11 godzin;

.      podwyższenie z 18 do 20 dni minimalnego wymiaru urlopu.

 Półtora roku temu rządowy zespół ds. odbiurokratyzowania gospodarki zgłosił 11 propozycji, które miały uelastycznić pracę w Polsce. Teraz w projekcie uwzględnione zostały tylko dwie z nich. Pierwsza dotyczy rozszerzenia możliwości stosowania tzw. przerywanego czasu pracy na wszystkie grupy zawodowe. Do tej pory przepis ten obejmował tylko kierowców, którzy z racji wykonywanych obowiązków musieli pracować dłużej, niż przewidywał kodeks, ale przysługiwała im przerwa w pracy.

 Druga określa tygodniowy wymiar czasu pracy, łącznie z nadgodzinami, na 48 godzin. Jest to norma zawarta w dyrektywie Unii Europejskiej.

 Pracodawcy narzekają, że w tej rządowej nowelizacji nie ma proponowanych w sierpniu '99 zmian w kodeksie (patrz ramka). Związkowcy nie chcą o nich słyszeć.

 - To są pomysły pracodawców warszawskich, wiszących u klamki kolejnych ministrów finansów - ocenia Jacek Smagowicz z prezydium "Solidarności". - Kodeks pracy jest przestrzegany tylko w państwowych firmach. Pracodawcy prywatni mają się świetnie, bo u nich elastyczność form zatrudnienia jest nieograniczona. Zresztą mądry pracodawca wie, że miejsca pracy powstają, gdy jest rozwój gospodarczy. Problemem są wysokie podatki, a nie kodeks.Początek strony

 

 

40 godzin przed wyborami?

 Największe kontrowersje budzi tygodniowa norma czasu pracy. W projekcie rząd utrzymuje obecne 42 godziny. Jednak wcześniej posłowie z sejmowej komisji polityki społecznej przeforsowali własną inicjatywę zmniejszenia limitu do 40 godzin. Patronuje temu lider AWS, szef "S" i kandydat na prezydenta Marian Krzaklewski, który w kampanii wyborczej obiecuje taką normę.

 Inicjatywa posłów powinna być głosowana przez Sejm. Jednak przewodniczący komisji polityki społecznej Jan Lityński (UW) uważa, że wcześniej trzeba zająć się rządową nowelizacją kodeksu, a dopiero potem powrócić do projektu poselskiego. I odmawia skierowania projektu pod głosowanie plenarne.

 Poseł Ewa Tomaszewska (AWS): - Nowelizacja to zbyt obszerny dokument i praca nad nim w Sejmie potrwa długo. Rząd już dawno mógł przedstawić ten projekt. Nie można z tego powodu przetrzymywać inicjatywy poselskiej.

 To jeszcze nie koniec pomysłów na nowelizację kodeksu pracy. Podkomisja sejmowa kończy prace nad projektem zmieniającym praktykę zawierania i rozwiązywania układów zbiorowych w zakładach. Rząd proponował, by po wypowiedzeniu układu obowiązywał on jeszcze rok. Połączone siły posłów związkowych z "S" i OPZZ zmieniły ten zapis. Teraz stary układ ma obowiązywać do czasu podpisania nowego. - To w istocie propozycja antyzwiązkowa, gdyż pracodawca, który jeszcze nie zawarł układu zbiorowego, nie zrobi tego. Po co ma pchać się w coś, z czego potem nie będzie mógł się wycofać, bo związki odmówią negocjacji nad nowym układem? - twierdzi Tadeusz Sułkowski z PKPP.

 Poseł Tomaszewska nie zgadza się: - Układy trzeba renegocjować. Pracodawca wypowiada układ i nic więcej go nie obchodzi? Pracodawcy nie rozumieją dialogu społecznego. Ich organizacje są zbyt młode i niedoświadczone. Natomiast związki mają swoje tradycje i niezbędne doświadczenie.

RAFAŁ KALUKIN 

Początek strony

 

 

 

Co było, a nie jest

 W najnowszym rządowym projekcie zmian w kodeksie pracy nie znalazły się wcześniej proponowane zapisy o:

.      możliwości swobodnego zawierania przez pracodawców umów na czas określony (obecnie można to zrobić dwa razy);

.      przyznaniu pracownikowi prawa do płatnego zwolnienia na poszukiwanie pracy tylko wtedy, gdy wypowiedzenia dokonał pracodawca;

.      skróceniu okresu, w którym chory pracownik otrzymuje wynagrodzenie zamiast zasiłku płaconego przez ZUS (obecnie 35 dni);

.      zwolnieniu pracodawców zatrudniających mniej niż 20 pracowników z obowiązku wprowadzania regulaminu pracy;

.      umożliwieniu pracodawcy wprowadzenia przerwy na posiłek nie wliczanej do czasu pracy;

.      obniżeniu dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych z 50 i 100 proc. do 50 i 25 proc. (takie zapisy obowiązują w UE);

.      refundowaniu przez Fundusz Pracy kosztów wstępnych badań lekarskich pracodawcom, którzy zatrudniają mniej niż 20 osób i zwiększają zatrudnienie;

.      podniesieniu progu zatrudnienia z 10 do 20 pracowników, powyżej którego pracodawca musi tworzyć służbę bhp;

.      podniesieniu progu z 50 do 250 pracowników, powyżej którego pracodawca musi utworzyć komisję bhp.

       W projekcie nie ma również śladu po propozycjach rządu z Narodowej Strategii Wzrostu Zatrudnienia. Związki zawodowe skutecznie zablokowały zwiększenie limitu godzin nadliczbowych. Nie ma też zapisów m.in. o umowach pracy na zastępstwo, wydłużeniu okresu rozliczeniowego, możliwości negocjacji okresu wypowiedzenia bądź umożliwieniu pracodawcy zwolnienia pracownika w czasie jego urlopu.

RAV

 

Początek strony
 

 

 Powrót do strony głównejProblemy Osób Niepełnosprawnych  

Parę słów o obsługującm witrynę Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>>Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>>Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Szukam sponsora witryny Problemy Osób Niepełnosprawnych >>>>>>>>>>>>> Parę słów o mnie tzn. obsługującm witrynę, serdecznie wszystkich zapraszam

Ostatnia modyfikacja: marzec, 2003 e-meil do obsługującego witrynę, proszę o listy, opinieromans@idn.org.pl

Początek stronyPoczątek strony     INTERNET dla NIEPEŁNOSPRAWNYCH - IdN1Strona wyróżniona przez serwis NonProfit.pl

Powrót do strony głównejProblemy Osób NiepełnosprawnychPowrót do strony głównej